
tech
Google doprecyzowało politykę prywatności. Dane z Gmaila mogą wpływać na reklamy
Google w nowej polityce prywatności dopuszcza użycie danych z Gmaila do personalizacji reklam, po połączeniu usług z AI.
Key points
- Google zachowało zasadę, że nie wykorzystuje treści Gmaila, Dysku i Zdjęć do personalizowania reklam, ale dodało wyjątek.
- Wyjątek dotyczy sytuacji, gdy użytkownik udostępni dane usługom Google obsługującym reklamy spersonalizowane, np. w integracji z Gemini.
- Funkcja Personal Intelligence nie jest obecnie dostępna dla użytkowników prywatnych w EOG, w tym w Polsce, ani w Wielkiej Brytanii
Why it matters. Użytkownicy połączonych usług Google mogą zobaczyć, że informacje z prywatnej poczty i zdjęć wpływają na wyświetlane im reklamy, dlatego warto regularnie kontrolować ustawienia prywatności.
W zaktualizowanej polityce prywatności Google zachowało zasadę, że nie używa treści Gmaila, Dysku i Zdjęć do personalizacji reklam, ale dodało istotny wyjątek. Dane mogą trafiać do reklam, gdy użytkownik połączy te usługi z innymi usługami Google obsługującymi reklamy, głównie z Gemini lub wyszukiwarką. Google zapewnia, że reklamodawcy nie dostają dostępu do prywatnych wiadomości i zdjęć ani do danych pozwalających na identyfikację, np. adresu e-mail.
Latest updates
Google doprecyzowało politykę prywatności. Dane z Gmaila mogą wpływać na reklamy
Google doprecyzowało swoją politykę prywatności i wyjaśniło, jak dane z usług mogą wpływać na reklamy. Według firmy informacje z Gmaila, Dysku i Google Zdjęć mogą mieć wpływ na reklamy wyświetlane użytkownikom. Doprecyzowanie dotyczy także wykorzystania tych danych w funkcjach związanych z asystentem Gemini. Materiał nie podaje daty wejścia zmian w życie. Użytkownicy mogą sprawdzić aktualne ustawienia personalizacji reklam w swoim koncie.