
business
Rolnik kupił 116 ha ziemi od kurii. Po siedmiu latach duchowni chcą je odzyskać. "Sięgnięto po metody siłowe"
Duchowni chcą odzyskać 116 ha ziemi, którą rolnik kupił od kurii siedem lat temu.
Key points
- Archidiecezja Katowicka sprzedała w marcu 2019 r. działki pod Gliwicami za 4 mln zł.
- Kupno sfinansowano 2 mln zł zadatku i 2 mln zł nieoprocentowanej pożyczki udzielonej archidiecezji przez małżonków Dzidów.
- Zgodnie z umową przeniesienie własności miało nastąpić do 31 października 2025 r., lecz do niego nie doszło.
Why it matters. Jeśli kuria nie przeniesie własności, pożyczka automatycznie stanie się oprocentowana odsetkami maksymalnymi, co zwiększy koszty archidiecezji.
W marcu 2019 r. Archidiecezja Katowicka sprzedała małżeństwu Dzidów działki o powierzchni 116 ha w Gliwicach za 4 mln zł. Połowę ceny stanowił zadatek, resztę nieoprocentowana pożyczka, a ostateczne przeniesienie własności miało nastąpić do 31 października 2025 r. Według pełnomocnika rodziny nigdy do niego nie doszło, a Kościół oświadczył, że ziemi nie odda.
Latest updates
Rolnik kupił 116 ha ziemi od kurii. Po siedmiu latach duchowni chcą je odzyskać. "Sięgnięto po metody siłowe"
— Kupiliśmy działkę po uzgodnionej cenie. Weszliśmy na pola i ponieśliśmy gigantyczne nakłady inwestycyjne. I nagle z dnia na dzień staliśmy się dla tej instytucji wrogiem numer jeden. Przecież z Kościołem nikt w tym kraju nie wygrał. To ogromna machina, która ma dwa tys. lat tradycji — mówi Łukasz Dzida, rolnik z Goczałkowic-Zdroju. Ta historia zaczyna się w marcu 2019 r. Archidiecezja Katowicka sprzedaje małżeństwu Dzidów 116 ha ziemi za 4 mln zł. Mowa o działkach położonych na północnych rubieżach Gliwic przy ul. Rzeczyckiej. To atrakcyjne tereny znajdujące się pomiędzy jeziorem Dzierżno Duże a drogą krajową nr 88, przy której wyrastają kolejne magazyny i hale przemysłowe. Umowę przedwstępną przygotowuje notariusz. Cała kwota trafiła na konto kurii jeszcze tego samego miesiąca za pomocą dwuelementowej konstrukcji finansowej: 2 mln zł zadatku i kolejne 2 mln zł w formie nieoprocentowanej pożyczki, jaką Łukasz Dzida z żoną udzielili archidiecezji. W umowie notarialnej jest zapis, że przy ostatecznym podpisaniu aktu przeniesienia własności pod koniec 2025 r. kupujący nie będzie musiał dopłacać ani złotówki. "Gdy termin przeniesienia własności minął, Kościół oświadczył, że ziemi nie odda" Archidiecezja potrzebowała natychmiastowego zastrzyku gotówki, jednak nieruchomość była formalnie zablokowana do 2025 r. umową dzierżawy z zewnętrzną spółką. W akcie notarialnym zastrzeżono, że.